Z końcem kwietnia wybraliśmy się na wycieczkę do kina „Merkury”, której celem były kolejne już przygody sympatycznej Kici Koci.
Nudy w kinie nie było – dużo wątków, wiele postaci oraz same atrakcje. Podobnie, jak za pierwszym takim wyjazdem, byliśmy zachwyceni, a nawet trochę oczarowani klimatem kina.
Uśmiechnięte buzie oraz pełne przejęcia komentarze były potwierdzeniem dobrze spędzonego czasu. Wyjazdy edukacyjne mają smak przygody. Nic więc dziwnego, że wspomnienia o wycieczce i zdarzeniach jej towarzyszących zapadają w pamięci na długie lata.